Spędziłem na wyspie Mauritius wczasy swojego życia
Cóż to były za wakacje. Warto żyć dla takich chwil jakie przeżyłem w zeszłym roku. Spędziłem na wyspie Mauritius wczasy swojego życia i wiem, że trudno mi będzie przebici te wakacje. Pojechałem sam, bo moja dziewczyna zostawiła mnie dla kogoś innego miesiąc przed wyjazdem. Jednak za namową znajomych postanowiłem się nie przejmować i żyć jakby nigdy nic. Dlatego też pojechałem na Mauritius, gdzie miałem zapomnieć o troskach z dala od domu i wszystkich przyziemnych spraw. Wyspa była cudowna. Istny raj na ziemi, nic dodać nic ująć. Piękny hotel, cudowna plaża i błękit oceanu. Codzienne dyskoteki do białego rana i piękne dziewczyny chętne tańczyć u mojego boku. I najlepsze na koniec. Poznałem tam cudowną dziewczynę. Była to Polka, która tam wypoczywała tak jak ja. I tak się złożyło, że jesteśmy razem do dzisiaj i zamierzamy się pobrać. Naprawdę na wyspie Mauritius wczasy okazały się dla mnie najwspanialszym doświadczeniem na świecie. Mam same dobre wspomnienia i wiem, że w przyszłości tam będę zabierał moja przyszła żonę na wszelkie rocznice. Mauritius już zawsze będzie mi się kojarzył ze szczęściem i spełnieniem nawet tych najbardziej niemożliwych do spełnienia marzeń.
